To nie tylko dobre miejsce wypoczynku ale też elegancka ozdoba ogrodu.
Długo szukaliśmy z mężem odpowiedniej huśtawki do naszego ogródka. Te dostępne w centrach ogrodniczych i budowlanych jakoś mnie nie zachwycały. Jedne były wygodne, miały praktyczne daszki, ale były zrobione ze zwykłych rurek aluminiowych i ich wygląd raczej mnie odstraszał. Z kolei drewniane wydawały mi się zbyt przytłaczające i ciężkie, a myślałam o czymś bardziej ażurowym.
Pewnego wiosennego dnia pojechaliśmy do jeszcze innego sklepu ogrodniczego w poszukiwaniu bylin do mojej kolekcji i przypadkiem zobaczyliśmy to cudo. Metalowa huśtawka o postarzanym wyglądzie to było dokładnie to czego potrzebowaliśmy. Wszystko było odpowiednie z wyjątkiem ceny, która odstraszała przed zakupem. Jednak okazało się, że to już ostatnia sztuka i stoi długo na ekspozycji więc jej cena podlega negocjacji. Wtedy już wiedzieliśmy, że musi być nasza. W taki oto sposób wróciliśmy do domu z kilkoma tawułkami, których szukałam i z wymarzoną huśtawką, która po rozkręceniu na części i tak ledwo zmieściła się do samochodu.
Teraz stoi w centralnym punkcie ogrodu. Prowadzi do niej dyskretna ścieżka z kamiennych płytek. Z tyłu góruje nad nią złotokap, który na wiosnę pyszni się długimi kwiatostanami. Daje też cień w upalne letnie dni. U podstawy huśtawki posadziłam barwinek, żeby ułatwić sobie koszenie trawy, które w tej okolicy było bardzo uciążliwe. Teraz ładnie się rozrósł i jest dodatkową ozdobą.
Cała konstrukcja huśtawki składa się z metalowych elementów skręcanych śrubami. Siedzisko zawieszone jest na grubym łańcuchu. Możliwa jest regulacja wysokości na oczkach łańcucha. Nogi w podstawie mają otwory do przymocowania do podłoża, żeby całość była bardziej stabilna. Metal pokryty jest brązową farbą i przecierany beżową co nadaje huśtawce charakteru. Niestety po kilku sezonach wdała się rdza i po zimie trzeba było oczyścić te miejsca i na nowo zamalować.

Po dokupieniu dwóch długich poduszek na ławkę i zszyciu ich ze sobą huśtawka stała się jeszcze wygodniejsza. W sezonie lubię na niej przesiadywać, a nasz piesek często kładzie się pod nią, gdzie ma delikatny cień. Zimą natomiast obserwuję z okna jak cała malowniczo oblepia się śniegiem. Nasza stylowa huśtawka przez cały rok ładnie wpisuje się w otoczenie i wzbudza zachwyt znajomych i sąsiadów.
Huśtawkę i otaczającą ją roślinność możesz zobaczyć na jednym z moich filmów:
Film Sezon w ogrodzie OGLĄDAJ
Zobacz także:
Fontanny ogrodowe CZYTAJ DALEJ >>